czwartek, 8 sierpnia 2013

Country weekend/ Wiejski weekend...

Witajcie kochani!!!
Trzeci raz piszę tego posta...i miejmy nadzieję, że ostatni :(
Laptop nadaje się do wymiany niestety:(
Chodzi jak żółw....
Cierpliwość powoli się kończy...
Jeszcze te upały...
Wykańczające w sumie....nic się nie chce!
Wolne dni staram się spędzić w drewnianej chacie....za każdym razem jak tam jadę...."przemycam" w bagażniku mego auta rzeczy , które kiedyś "zdobiły" mój stacjonarny dom...
Pochowałam po kątach i teraz wywożę do chaty, aby zdobiły i oko cieszyły:))))
Na przykład rattanowa półka ...kurzem porastała....umyłam jedynie i wisi na ścianie w holu na dole:))))



Tutaj " kupka" łupka drewnianego - tzw. dach. osikowy....
"Pokryliśmy" nim chatę i spichlerz...
Jak ktoś jest zainteresowany ...namiary na priv...ekipa warta polecenia!



Już "łupkiem" pokryty....


Oryginalny stary obraz  ..."Matka Boska karmiąca" dostałam od taty...
Jest cudny...bardzo dziękuję!
Wisi w salonie...obok "herbacianych" zasłonek, które sama uszyłam:)


Rzut na dół....
Od czegoś trzeba zacząć!
Góra "czeka" na  łóżka....
Ale nie znalazłam tych wymarzonych:)



No....i nowy nabytek małżonka....
Ogar 200:)
"Zaparkowany" w spichlerzyku  ...stoi i czeka na swoje 5 min:)
Odpala za którymś razem:)))... ale do wiejskiego sklepiku dojedzie....po bułki czy masło...
Gorzej z powrotem....można przecież pchać i iść!
Jest w retro klimacie:)!....no i ten orange...jakże modny tego lata!
Szczególnie spódnice do kostek tego sezonu....może zakupię i wsiądę:)
A niech to...z Ogarkiem będzie mi do twarzy:)))



Serdecznie Wszystkich pozdrawiam!
Niedługo Candy blogowe....
Liczba obserwujących dobija 500:)
Także obserwujcie i klikajcie!
Wybywamy na wypoczynek w końcu!
Po powrocie obiecane Candy!
ZAPRASZAM

Pozdrawiam i rodzinnych chwil życzę!
xoxo
Madzia

środa, 31 lipca 2013

Old enamel/ Stara emalia...

Witajcie!

Emalia - dawniej: szmelc, smalc) - technika zdobienia wyrobów metalowych, najczęściej złotych lub miedzianych, za pomocą szklistych powłok składających się z mieszaniny sproszkowanych minerałów (piasek, kreda, glina) oraz topników (boraks) z dodatkiem pigmentów, stopionej w temperaturze ok. 800 - 900 stopni C w specjalnym piecu
Niezbędny jest dobór odpowiedniego metalu, na którym będzie kładziona emalia. Techniki emalierskie rozpowszechniły się we wczesnym średniowieczu, w Europie zachodniej rozwijały się głównie między XI  a XIV wiekiem.
Emaliowane naczynia a także zlewozmywaki pamiętam z czasów PRL -u:)
Prababcia w takiej miednicy wyrabiała ciasto na pierogi...poobijanej z każdej strony:) Teraz naczynia te podobają się nielicznym:) Kojarzą się z tandetą i biedą:) Dla mnie czym więcej utłuczone tym lepiej! A jak posiada jakiś ciekawy wzorek czy obrazek to już w ogóle:) Zbieram je od kilku lat ...w swojej "kolekcji" posiadam emalię Olkusz naszą polską i kilka niemieckich "emaliaków".

Kilka fotek z "emalią" w roli głównej"...











Serdecznie Was pozdrawiam i życzę udanego tygodnia!
Dziękuję za maile, komentarze i telefony:)
Bardzo to miłe...
Do następnego!
xoxo
Magda

piątek, 5 lipca 2013

Old basket and granary/ Stary koszyk i spichlerz...


Witajcie!
Dzisiaj tak jak w tytule posta o rzeczach starych:)
Uratowałam stary metalowy koszyk przed wywiezieniem na złom:) Może służyć do przechowywania praktycznie wszystkiego. Był bardzo zardzewiały i wyglądał tak...

Przedtem....



Postanowiłam "dać" mu nową barwę - jasną żółć,
tak by z niebieskim dobrze wyglądało:)
...(co prawda na moim monitorze widzę biel:(

Potem...




Z Jarmarku Świętojańskiego wróciłam z duuuużą drewnianą chochlą:)


Spichlerz - to wolno stojący budynek gospodarczy, w którym składowano zboże i inne produkty rolne. Chłopi budowali m.in. spichlerze kopulaste o ścianach zwężających się ku górze i dachach dwu - lub czterospadowych z niewielkimi oknami...(to tak w gwoli wyjaśnienia:)
Nasz spichlerzyk został przeniesiony z Podlasia...jest z dachem dwuspadowym, małych rozmiarów.
Wymaga jeszcze "dopieszczenia" ...m.in. trzeba wyciąć dwa otwory pod okna itp.


Dzieci zabrały się za zakładanie mini ogródka wokół:)






Sezon truskawkowy dobiega końca:(




Na koniec spichlerzowe inspiracje znalezione w sieci...







źródło: internet


Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa, które do mnie piszecie!
Pozdrawiam Was ciepło i życzę słonecznych wakacji!
xoxo
Magda

piątek, 14 czerwca 2013

My rustic decorations/ Rustykalne dekoracje...

Witam Was serdecznie!
Równocześnie bardzo dziękuję za miłe słowa pozostawione pod poprzednim postem jak i maile! Dziękuję, to bardzo miłe...Prosicie o pomoc w zaaranżowaniu czegoś. Nie umiem:) Każdy musi się " czuć" we własnym wnętrzu. Albo to czuje albo nie:) Pytacie często, gdzie kupiłam to czy tamto:) Odpowiadam więc, że rzeczy do starej chaty jak i tej "stacjonarnej" są "zbierane" przeze mnie latami. Kupowane na targach staroci, którym dałam drugie życie czy sklepach z tzw. " drugiej ręki":)

Jeśli chodzi o drewnianą chatę to przytargałam do niej stare drewniane koło od wozu. Co tu mówić mam do nich słabość:) Ulokowałam je na schodach na tzw. "półpiętrze". 

Prezentacja drewnianego koła...



Fotki z sieni, w roli głównej moja "nowa" bluzka w vintage stylu. Ostatnia lumpeksowa " zdobycz"!
Swoją drogą to uwielbiam sklepy sh, można tam znaleźć naprawdę nietuzinkowe perełki:)



Migawki ze "stacjonarnej" chałupy:) W roli głównej świeży koperek z truskawką:)




Tutaj dwie dziergane łapki kuchenne również "wyszperane" w sklepie wyżej wspomnianym:)
Korci mnie, żeby za szydełko się wziąć:)


W holu wisi stary zegar "ślązak" ...tzw. zegar kapliczka ...znajomy zawiózł werk wraz z tarczą do zegarmistrza pasjonaty:)...obecnie "zamieszkał" w nim stareńki klęczący anioł.
..."Anielski domek"...




Tą słodką bezą żegnam się z Wami i do następnego!:)



Ps. Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję.
Serdeczne pozdrowienia Wam ślę!!!!
...i uciekam do piątkowych porządków:(
xoxo
Madzia

poniedziałek, 3 czerwca 2013

News from wooden house/ Nowości ze starej chaty...

Witam Was serdecznie i dziękuję za pozostawione miłe słowa!
To dzięki Wam nadal tutaj jestem i mam chęć do dalszego działania:)
Czuję, że warto i blogowanie me nie idzie na marne:)
Aura za oknem nie sprzyja pracom ogrodowym, więc jeden dzień poświęciłam na "odnawianiu" rzeczy, które leżały zapomniane i czekały na swoje 5 minut. 
W sieni zawisł stary holenderski drewniak, inaczej trep. Leżał lata na tarasie, był podgnity i mało dekoracyjny. Wymyłam go płynem, następnie użyłam trochę bejcy do drewna, białej farby akrylowej do decu, "domalowałam" podlaskie gołąbki, doczepiłam kokardę i tak drewniany but prezentuje się w naszej sieni.




Tutaj widok kawałka dołu z placu boju w czasie ostatniej zimy.
Tak było...


Tak jest...


Drewnianej tarze domalowałam biały ornament i doczepiłam metalowe wieszaczki...


W ostatnim numerze "Mojego Mieszkania" w ABC stylu jest właśnie mowa o stylu, który kocham najbardziej, czyli stylu country.
..." W wiejskiej kuchni usprawiedliwiony jest nadmiar przedmiotów. Połowa to rzeczy, które nie mieszczą się w szafkach, a reszta to kolekcje cieszące oczy. Zbierać można wszystko: drewniane deski do krojenia, wałki, warząchwie, żeliwne saganki, gliniane garnki. Ważny jest ładny sposób eksponowania zbiorów."...
I tego się właśnie "trzymam" urządzając kuchnię w naszej drewnianej chacie.
Postanowiłam pokazać "kawałek" kuchni z wieszakiem, który był w opłakanym stanie.
Poświęciłam jemu z 2 godzinki i wygląda teraz całkiem, całkiem:)







Kilka fotek z sieni...w roli głównej ludowe butki w soczystej czerwieni!



Serdecznie Was pozdrawiam i życzę udanego tygodnia

xoxo

Magda

ciąg dalszy nastąpi...

Ps. Kochani mam wielką prośbę...
Jeżeli ktoś z Was zna osobiście Panią z Pracowni na Deskach proszę o kontakt na maila:
magdasikora@poczta.onet.pl
(jej prace można znaleźć na przykład w Brocante.pl).
Będę wdzięczna  za wszelkie informacje.