piątek, 20 listopada 2009

Canary


Ptak

Na gałązce usiadł ptak,

Zaszczebiotał, zatrzepotał,

Ostry dziobek w piórka otarł,

Rozkołysał cały krzak.


Potem z świrem frunął w lot!

A gałązka rozhuśtana

Jeszcze drży uradowana,

Że ją tak rozpląsał trzpiot.
Julian Tuwim


Witam serdecznie!
Na początku chciałam bardzo podziękować za miłe komentarze i maile, które od Was dostaję. Niektórzy z Was pisali z zapytaniem czy żyję? czy cos się stało?...Na szczęście nic złego się nie stało. Czas jesieni to czas gryp i innych przeziębień u nas w domu. Wtedy narasta u mnie niechęć do wszystkiego, niby chce się działać, ale zebrać się kompletnie nie można. Bardzo nie lubię takiego stanu, oby już nie wrócił!
W między czasie "stuknęła" mi trzydziestka...buuu:))) Sprezentowałam sobie sama na urodziny kolejnego ptaszka, ale tym razem z bijącym małym serduszkiem. Od ponad miesiąca mieszka z nami kanarek rasy gloster barwy szafirowej, a raczej wróblowatej. Jest bardzo podobny do naszego ćwirka, tyle tylko że mój lata w białych gaciach:)
Jasiek nazwał go super Johnny...hehe no i faktycznie okazał się super miłym i mądrym stworzonkiem. Codziennie lata po domku, podgryzając wszystko co się da a potem grzecznie wraca do klatki. Pięknie wkomponował się w klimat mojego domu (kolorystycznie również:)))). Nie miałam pojęcia, że taka ptaszyna może dać tyle radości.
Kilka fotek z Johnym w roli głównej...

Johnny wróbel dekorator





Słoiczki z ptasim i papuzim jedzeniem (o papudze c.d.n:) w babcinych czapeczkach






Inne ptasie fotograficzne wariacje ...(inaczej nie byłabym sobą:)







Spóźniony słowik

Płacze pani Słowikowa w gniazdku na akacji,
Bo pan Słowik przed dziewiątą miał być na kolacji.
Tak się godzin wyznaczonych pilnie zawsze trzyma,
A tu już po jedenastej - i Słowika nie ma!

Wszystko stygnie! Zupka z muszek na wieczornej rosie,
Sześć komarów nadziewanych w konwaliowym sosie,
Motyl z rożna, przyprawiany gęstym cieniem z lasku,
A na deser - tort z wietrzyka w księżycowym blasku.

Może mu się co zdarzyło? Może go napadli?
Szare piórka oskubali, srebrny głosik skradli?
To przez zazdrość! To skowronek z bandą skowroniątek!
Piórka - głupstwo, bo odrosną, ale głos - majątek!

Nagle zjawia się pan Słowik, poświstuje, skacze...
"Gdzieś ty latał? Gdzieś ty fruwał? Przecież ja tu płaczę!"
A pan Słowik słodko ćwieka: "Wybacz, moje złoto,
Ale wieczór taki piękny, że szedłem piechotą!"
Julian Tuwim

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę udanego weekendu!

piątek, 25 września 2009

Autumn time...



Jarzębina
Już lato odeszło i kwiaty przekwitły,

a jeszcze coś w polu się mieni.

To w polu i w lesie czerwienią się, spójrzcie

korale, korale jesieni.

Idzie lasem pani jesień,

jarzębinę w koszu niesie.

Daj korali nam troszeczkę,

nawleczemy na niteczkę.

Włożymy korale, korale czerwone

i biegać będziemy po lesie.

Będziemy śpiewali piosenkę jesienną,

niech echo daleko ją niesie.


...wiersz z lat szkolnych A. Chodorowskiej do dziś tkwi w mej pamięci:)

Jesieni czas...

...pora wyciągnąć ciepłe skarpety !



Usiąść na kanapie i otulić się babcinym kocem przy szklance gorącej herbaty :)



...ostatnio tak mi zmarzły stopy, że sięgnęłam po zamszowe "ogrzewacze"...




Można jeszcze posmakować śliwkowych owoców.




Bardzo lubię naszą pełną różnorakich barw jesień!

Pozdrawiam wszystkich jesiennie!
Udanego weekendu!

piątek, 18 września 2009

Danish and Swedish

Witam wszystkich po dłuższej przerwie! Dziękuję bardzo za miłe maile...na te na które jeszcze nie zdążyłam odpisać odpowiem w najbliższym czasie. "Pogrążona" w wewnętrznym smutku na blogowanie ochoty nie miałam...
Teraz pełna dobrych myśli, z głową pełną pomysłów wracam do grona blogowiczów:)
Dzisiaj jak zwykle zdjęciowo, tematyka pralnicza:)
Od dawna zachwycam się przedmiotami firmy House Doctor. Jest to duńska firma oferująca produkty z nutką starego stylu. Ich oferta to masa pięknych, oryginalnych przedmiotów świetnej jakości.
Sesja zdjęciowa z moimi nowymi metalowymi pojemnikami na proszek do prania








Wszystkich zainteresowanych zapraszam do zapoznania się z katalogiem firmy House Doctor online:)

Katalog Ikea oraz sesja zdjęciowa
Otrzymałam katalog Ikea w wersji XL i chcę krótko o nim napisać oraz wymienić plusy i minusy samej Ikea.
Katalog w formacie XL różni się od katalogu "normal" wiadomo wielkością:) Ten w formacie XL jest bardziej czytelny, ale za to dużo, dużo cięższy niż ten "typowy":) I dlatego wybieram "typowy", bo łatwo jest się z nim przemieszczać. To tyle:)
Co lubisz w Ikea?
- Najbardziej tekstylia (pościele, tkaniny, firany itp.).
- Akcesoria kuchenne - tutaj duży plus za tłuczek do mięsa:) Wszystkie inne które miałam wcześniej były jednorazowego użytku - trzonek tłuczka zawsze odpadał od części metalowej i zostawał w moim ręku.



- Uwielbiam szwedzką Ikea za świetne pomysły na zagospodarowanie pomieszczeń typu pralnia, garaż czy garderoba.


Czego nie lubisz w Ikea?
- Mebli nie lubię! (wszystko na jedno kopyto, od lat to samo , jedynie wchodzą nowe wzory tapicerek, są słabej jakości. Wyjątek stanowią tutaj meble metalowe oraz metalowe karnisze, które są trwałe i świetnie komponują się w moim wnętrzu:)
Zostałam zaproszona także do konkursu fotograficznego z katalogiem Ikea w roli głównej. Poniższe zdjęcie zostało nagrodzone voucherem do restauracji Ikea:)


Kilka zdjęć z katalogiem Ikea 2010





Zdjęcie z "użyciem" dziecka to podobno tani chwyt reklamowy. Ja jednak wolę w TV czy prasie oglądać uśmiechniętą buźkę dziecka niż wyzywającą kobietę reklamującą balsam do ciała...
Zdjęciem Pyzuni w wiejskiej scenerii kończę dzisiejszy post a wszystkich odwiedzających serdecznie pozdrawiam i życzę dużo słońca wraz z nadchodzącym weekendem!

niedziela, 23 sierpnia 2009

Lightly...

...Uwielbiam haftowane i szydełkowe obrusy, serwety, narzuty i wszelkie inne babcino - rustykalne dodatki, które nadają wnętrzu lekkości... a tylko w takim wnętrzu czuję się dobrze, odpoczywam. Dzięki takim ozdobom wnosimy trochę stylu romantycznego.Styl nowoczesny, wypoczynki czy stoły na chromowanych nogach to nie dla mnie!:) Dzisiejszy post o zakątkach mojego salonu. Fotki odnalezione na szybko w zbiorze moich zdjęć, gdyż pewna gazeta wnętrzarska chce coś napisać o moim Rustic Home...zdziwiło mnie to strasznie. Jestem bardzo ciekawa co z tego wyjdzie, zobaczymy...teraz wolę nie zapeszać:) Miła Pani A. mam nadzieję, że te fotki się przydadzą...:)))

W salonie stoi bardzo stareńka witryna. Pobielona, posiada masę dziurek po drewnojadach, szuflada ozdobiona ciekawym dekorem...















Serdecznie Was pozdrawiam i życzę miłej niedzieli!


Ps. W związku z licznymi miłymi pytaniami informuję, że wszystkie aranżacje i zdjęcia na blogu Rustic Home są mojego autorstwa!

środa, 19 sierpnia 2009

Small shelf for small N....

Witam serdecznie po dłuższej przerwie:) Moje wakacyjne wyjazdy dobiegły końca. Dzieci jeszcze nad Bałtykiem wypoczywją, więc mam trochę czasu na nadrabianie zaległości blogowych i dekoratorskich mojego domu, zwłaszcza w pokoiku małej N. Wiele rzeczy czeka na dokończenie, mnóstwo nowych pomysłów zaprząta moją głowę:)
Wczoraj skończyłam malować sosnową komodę, którą kupiłam już jakiś czas temu. Blat i półkę zabejcowałam w kolorze orzecha, resztę pomalowałam w kolorze jesnego ecru. Misiowo - lalkową kołyskę oraz fronty szuflad ozdobiłam dekorami, które wykonałam przy pomocy szablonu. Wszystko razem prezentuje się tak:)












Otrzymałam miłe niespodzianki - wyróżnienia, za które bardzo dziękuję.
Od Bianca oraz Peggykombinera :


Od Ushii :)


Dziewczyny wielkie dzięki!!!
Wyróżnienia rozsyłam do wszystkich blogów, które lubię odwiedzać:)

Serdecznie wszystkich pozdrawiam i życzę miłego dnia!

środa, 22 lipca 2009

Bird's post

Dzisiaj trochę o ptaszkach, które uważam za bardzo klimatyczną dekorację naszych wnętrz. Moja ptasia kolekcja pomalutku się powiększa. Zbieram ptasie figurki, tylko te które urzekną mnie od pierwszego wejrzenia:) W innym wypadku groziłoby mi "zaptaszenie". Ostatnio na popularnym portalu aukcyjnym kupiłam rustykalną klateczkę. Spodobał mi się jej kształt oraz wykończenie...


Plenerowa sesja zdjęciowa z ptaszętami w roli głównej...













W okresie wakacyjnym jakoś brakuje mi czasu na umieszczanie nowych postów:( ...To tak się składa, że jutro mija rok od mojego pierwszego wpisu na blogu. Dokładnie 23 lipca 2008 umieściłam nieśmiały post o lawenowych inspiracjach:) Cieszę się z mojej wytrwałości w prowadzeniu bloga i życzę sobie kolejnego roczku i ...
Wszystkim bardzo dziękuję za odwiedziny, za miłe słowa pozostawione w komentarzach oraz mailach.
Serdecznie Was pozdrawiam i zapalam dziękczynną świeczuszkę!


czwartek, 2 lipca 2009

Wooden bidet

Co to jest bidet?
Większość z nas doskonale wie, ale...spotkałam się z pewnym "kimś, kto nie wiedział czym ten bidet jest:) Do "sikania"? - spytał. Nie, nie do sikania- odpowiedziałam. (Najwidoczniej ten "ktoś" pomylił wymieniony "sprzęt" z pisuarem.
W gwoli wyjaśnienia:)
Bidet to urządzenie z ceramiki sanitarnej służące do higieny intymnej, jak również do mycia np. stóp.

Bidet współczesny... :)

Kilka dni temu zakupiłam od Decu(koleżanki z "naszego" Pchlego Targu) pewien ciekawy bidecik:) Czekałam na tę "bidetową" przesyłkę z wyjątkową niecierpliwością:)
Mówię do swojego małżonka: - Kupiłam bidet.
On mi na to: -" Po co Ci bidet?...przecież mamy bidet"!
- No wiem, że mamy....ale ja kupiłam stary bidet.
Zapadła cisza, spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem i mówi:
- Jak stary?????????????!!!!!!!!!
- No stary. Bardzo, bardzo stary:))))))
- Po co Ci stary, UŻYWANY bidet???????....i gdzie on będzie stał???
- O to się nie martw najdroższy :)) Miejsce się znajdzie. Od domu jestem ja!
Bidecik doszedł następengo dnia.
Przedstawiam Wam zatem mój nowy nabytek - antyczny bidet. Zachowany w super stanie jak na swoje lata. Pomalowałam go jedynie bejcą w kolorze orzecha. Bidet można zamknąć przy pomocy drewnianej klapy.
Tych którym moje fotografie się jeszcze nie znudziły zapraszam do obejrzenia sesji zdjęciowej z moim "nowym" nabytkiem w roli głównej:):








Drewniany bidet "wylądował" na zewnątrz, przed drzwiami i pełni rolę kwietnika. Posadzone w nim torenie wyglądają uroczo:) W przyszłym roku najprawdopodobniej bidet będzie pełnił rolę poidełka dla ptaszków...jak widać zastosowań wiele ma ten "mebel":)




Na Dzień Matki dzieci wręczyły mi takiego kotka - doniczkę.. z grzbietem porośniętym lawendą:)

W cieniu, pod drzewkiem:)


Wszystkich odwiedzających pozdrawiam i życzę udanych urlopów!