piątek, 25 marca 2016

Naturalne wielkanocne dekoracje.../ Natural Easter decoration

 Witam Was wiosennie!
"Bloguję" a raczej pojawiam się tutaj od święta do święta:) Jakoś nie może być inaczej, choć staram się bardzo. Co nie oznacza, że nie robię nic w temacie wnętrzarskim:) Robię cały czas , remontuję, odnawiam i ciągle coś zmieniam. Zdjęcia też robię:)...tylko gorzej z ich publikacją.
Może z wiosną choć ciut się zmieni w tym temacie. Niedawno skończyłam remont salonu łącznie z cyklinowaniem parkietu, także ostatnie dni spędzałam na doczyszczaniu domu z pyłu, który był wszędzie. Ledwo zdążyłam z ozdobami Wielkanocnymi, ale są ....proste, naturalne. Takie jakie lubię najbardziej.
Kilka ujęć z kuchni. Dominującymi kolorami jest żółty i zielony. Wyszło bardzo lekko i wiosennie. 



Ze starego, drewnianego pudełka zrobiłam pojemnik szufladkę na zioła i inne kuchenne przedmioty.
Pomalowałam w kolorze kuchennych szafek i doczepiłam ceramiczną gałkę.











Mąż wyciął deskę w kształcie głowy zająca.


A ja z córką "dorobiłyśmy" mu oczy, nos i wąsy:)



W salonie czysto jednak ściany jeszcze puste. 
Jedynie stara półka ozdobiona rustykalnymi, prostymi przedmiotami wykonanymi przeze mnie.








A na koniec przesłodkie, pastelowe aniołki od Ili:)


Dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze!

Życzę Wam, 
aby te święta wielkanocne
wniosły do Waszych serc
wiosenną radość i świeżość,
pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję.

Pozdrawiam świątecznie

Magda



niedziela, 3 stycznia 2016

Drewniany kredens i inne świąteczne dekoracje.../ Wooden cupboard and others Christmas decoration

Witam Was bardzo serdecznie
w trzecim dniu Nowego Roku!

Dzisiaj wrzucam poświąteczne migawki z domu i drewnianej chaty, w której spędziliśmy pierwszy i drugi dzień świąt.
W stacjonarnej kuchni dominowała w tym roku biało - czerwona kratka.


Pięknie wykonany piernikowy Mikołaj od: 
 kupiony na tegorocznym Festiwalu Przedmiotów Artystycznych. 




Przed wejściem do domu stoją krasnale w świątecznych odzieniach.



Jak co roku, pod lampą w pokoju dziennym zawisł świąteczny wieniec.
Tegoroczna wersja:



Kominek "ubrany" w żywe gałązki świerku.




W między czasie wykonałam takiego oto drewnianego kota "narciarza", który zmarznięty i zmęczony szusowaniem po stokach usiadł na kominku i wygrzewa swoje "kości":)


A co w drewnianej chacie?
W kuchni pojawił się nowy mebel w postaci starego, sosnowego kredensu. Kupiony "po sąsiedzku" na OLX, w bardzo dobrym stanie i w przyzwoitej cenie:)
Został opiaskowany, następnie pomalowałam go bejcą w kolorze rustykalnego dębu. 
Obecnie w wersji świątecznej...






Kąt, w którym teraz stoi kredens jeszcze niedawno wyglądał tak...


.

Snopek siana wyniosłam do sieni a w jego miejsce wstawiłam ten oto prosty w formie mebelek:)



BYŁO / JEST



Na targu staroci kupiłam karmnik, mąż wykonał rustykalną tabliczkę.
Ptasi Bar jest licznie odwiedzany przez sikory bogate, ubogie czy czarnogłowe:) bo trudno odróżnić jedną od drugiej..., kowaliki, sójki a nawet dzięcioły.



Nie mogło zabraknąć własnego chleba na zakwasie.


Przed starą chatą naturalne ozdoby: szyszki, gałązki i drewniane przedmioty...






Z opuszczonego, zawalającego się domu "przytargałam" starą szkolną ławkę. 
Idealna do naszej chaty!



Z drewnianych, męskich sabotów wykonałam świąteczne świeczniki.




Kochani dobrnęłam do końca:) 
Na koniec chciałabym Wam życzyć
wszelkiej pomyślności w Nowym Roku!
Z radością witam nowych obserwatorów!
Dziękuję, że jesteście!

Happy New Year especially for my new visitors!
THANK YOU!


Ps. A takimi "obrazkami" przywitał Nas Nowy Rok:)
Jezioro zamarzło, zamieniło się w białą przestrzeń z malowniczą wysepką:)


Nasz drewniany pomost, śniegiem pokryty wygląda jak biała, tajemnicza droga do....?



Pozdrawiam z zimowej puszczy!
xoxo
Magdalena