sobota, 10 września 2016

U schyłku lata.../ At the end of summer

Witam Was wrześniowo po długiej przerwie!
Posty typowo wnętrzarskie mnożą się i czekają na publikację:) Może okres jesienno - zimowy będzie bardziej łaskawy i pozwoli mi bywać tutaj częściej. 
Dzisiaj ku pożegnaniu lata, spontaniczne chwile uchwycone w naszych wiejskich stronach, gdzie naturę mamy na wyciągnięcie ręki,.. tam gdzie błogo płynie czas!

Na początek owocne grzybobranie. Obecnie czekam na deszcz, bo susza w lesie straszna = grzybów brak:(
Podrzybki uzbierane około 3 tygodnie temu.
W duecie z nawłocią pospolitą, która rośnie niemal wszędzie.
Część do suszenia, małe do marynowania.
Nawet etykiety chciało mi się zrobić....może wena twórcza powraca:)






Oprócz grzybów znalazłam urokliwe ptasie gniazdo







Mały Bubuś z mamą u naszego kolegi.






Naturalne, wiklinowe dodatki w postaci bucików oraz okrągłej  torby upolowanej w sklepie typu Second Hand.











..." Na straganie w dzień targowy..."
Drewniana przyczepka w dyszlem kupiona na targu staroci.
Dzieci zaadoptowały ją na kram warzywny:)


Drabina i warzywa z tego samego targu co przyczepa:)





Dziękuję wszystkim za odwiedziny i pozostawione komentarze!
Także tym facebookowym "fanom", dochodzą codziennie nowi, tylko mnie tam coraz mniej, ale postaram się to zmienić:)
Do następnego!
Pozdrawiam z Puszczy
xoxo
Magda



piątek, 25 marca 2016

Naturalne wielkanocne dekoracje.../ Natural Easter decoration

 Witam Was wiosennie!
"Bloguję" a raczej pojawiam się tutaj od święta do święta:) Jakoś nie może być inaczej, choć staram się bardzo. Co nie oznacza, że nie robię nic w temacie wnętrzarskim:) Robię cały czas , remontuję, odnawiam i ciągle coś zmieniam. Zdjęcia też robię:)...tylko gorzej z ich publikacją.
Może z wiosną choć ciut się zmieni w tym temacie. Niedawno skończyłam remont salonu łącznie z cyklinowaniem parkietu, także ostatnie dni spędzałam na doczyszczaniu domu z pyłu, który był wszędzie. Ledwo zdążyłam z ozdobami Wielkanocnymi, ale są ....proste, naturalne. Takie jakie lubię najbardziej.
Kilka ujęć z kuchni. Dominującymi kolorami jest żółty i zielony. Wyszło bardzo lekko i wiosennie. 



Ze starego, drewnianego pudełka zrobiłam pojemnik szufladkę na zioła i inne kuchenne przedmioty.
Pomalowałam w kolorze kuchennych szafek i doczepiłam ceramiczną gałkę.











Mąż wyciął deskę w kształcie głowy zająca.


A ja z córką "dorobiłyśmy" mu oczy, nos i wąsy:)



W salonie czysto jednak ściany jeszcze puste. 
Jedynie stara półka ozdobiona rustykalnymi, prostymi przedmiotami wykonanymi przeze mnie.








A na koniec przesłodkie, pastelowe aniołki od Ili:)


Dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze!

Życzę Wam, 
aby te święta wielkanocne
wniosły do Waszych serc
wiosenną radość i świeżość,
pogodę ducha, spokój, ciepło i nadzieję.

Pozdrawiam świątecznie

Magda