piątek, 10 października 2008

Coś na okno i...

Kinkiety i podstawa lampki nocnej doczekały się nareszcie abażurków. Chciałam proste, zwykłe, bez większych ozdobników i znalazłam w Ikea. Skromne, "plisowane" świetnie się prezentują w pokoiku małej dziewczynki:) W pokoju są dwa okna dachowe i jedno balkonowe, w którym zawiesiłam płócienny lambrekin, udekorowany na dole ręcznie robioną koronką, pośrodku znajdują się dwie białe wyhaftowane litery, stylizowane na gotycką czcionkę, doczepiłam delikatny kwiatowy wianuszek i zrobiło się znacznie milej...c.d.n:)





czwartek, 9 października 2008

W anielsko - jesiennym klimacie...

W trakcie jesiennych domowych porządków znalazłam w biurkowej szufladzie, czarno - białe, adwentowe naklejki z aniołkami. Przyozdobiłam nimi świece, podglądając skandynawskie blogi, które tymi "starymi" fotografiami są przepełnione. Naklejone na białej świecy prezentują się anielsko:) "Hitową" blaszaną tacę nakryłam jesiennie, a świeżo "przytarganego" kamiennego anioła, wrzuciłam do wrzosowej donicy...i teraz mam anielsko - jesienną atmosferę w domu i ogrodzie.






wtorek, 7 października 2008

Dzban i serce pełne lawendy...

...kocham lawendę i wszystko co jest z nią związane. Bez wątpienia można mnie nazwać jej fanką:) Sezon kwitnącej lawendy się już niestety skończył...to w postaci ususzonej też ją bardzo lubię. Cudnie pachnie i jest bardzo dekoracyjna, np. w formie bukietów czy wianków. Byłam pewna, że w sezonie jesienno - zimowym o lawendzie nic się już nie pojawi na moim blogu...ale...
Wypatrzyłam i zakupiłam "lawendowy" dzban, który świetnie się wpasował w klimat mojej łazienki. A jeszcze bardziej urzekło mnie patchworkowe serducho, wypełnione suszoną lawendą.
Zachwyca mnie jego staranne wykonanie i piękny zapach, który roznosi się po moim domu...









piątek, 3 października 2008

The magic of candles...

Palenie świec ma swoje korzenie w głębokiej przeszłości, kiedy palenie lamp, świec, kadzideł czy ognisk było częścią rytuałów we wszystkich właściwie kulturach...Magia świec bazuje na magii kolorów. Osobiście wybieram białe...kolor biały zajmuje bowiem szczególne miejsce w palecie barw. Kojarzy się z czystością i jasnością. Często palę świece, bo lubię...Uwielbiam ich blask, ciepło, drganie płomienia...Bo przecież ogień uspokaja umysł, pozwala się skoncentrować a także umila atmosferę wieczoru, spotkania z bliskimi...Wierzę, że ogień to czysta energia o potężnej sile, zdolna oczyścić przestrzeń z niekorzystnych wibracji. Paląc świece pozbywamy się złych mocy, myśli, wprowadzając na nowo harmonię...
















czwartek, 2 października 2008

My wood-shed...

...trochę z życia mojego ogrodu....
Drewniana budowla ogrodowa, zwana drewutnią. Bardzo ją lubię...zaprojektowana przez mojego męża:) Posiada małe, jak dla mnie urokliwe okienko, w którym zawiesiłam szydełkową zazdroskę z motywem gołąbków. Za tajemniczymi drzwiami schowane są różne urządzenia ogrodnicze. W części otwartej przechowywane jest drewno kominkowe. Dach pokryty strzechą, tworzy sielski klimat, w którym tak dobrze się czuję...!