Tę małą drewnianą "szafeczko - witrynkę" kupiłam dawno temu na pchlim targu...
Może ona pełnić tylko funkcję czysto dekoracyjną, ze względu na to że jest malutka i nic większego się do niej nie zmieści. I tak leżała zapomniana, aż wkońcu przyszedł na nią czas:)
Pomalowałam ją na biało, do wąskich półeczek doczepiłam malutkie bawełniane koronki...
i za kilka dni ten oto skromny mebelek ozdobi ścianę pokoiku małej Natalki... :)
Świetna sprawa taka szafeczka,marzy mi się taka,ale ceny szalone i jakoś nie mogę utrafić.Pokaż koniecznie pokoik córeczki,proszę,bo jestem go ciekawa.Pisałaś u mnie,że też zmieniasz w nim wystrój.
OdpowiedzUsuńNo ja szafeczkę zakupiłam dawno temu za śmieszne pieniądze wtedy...
OdpowiedzUsuńFestoon...tak jestem na etapie zmian w pokoju Natalki i oczywiście na bieżąco będę pokazywać na blogu zaistniałe zmiany:)Obecnie jest pusty i czeka na malarza:)
No i teraz tak z innej beczki, dziewczyny ratujcie!
Czy też nie możecie dodawać linków do zakładek i czy w pulpicie nawigacyjnym zniknął Wam link "Układ" ? Syn mi skasował moje zakładki:( no i teraz nie mogę nic zdziałać.
U mnie wszystko działa...
OdpowiedzUsuńSceneria naprawdę romantyczna, taka szafeczka, to fajna sprawa.
P.S. "na pewno" pisze się osobno ;) - nie bierz do siebie proszę, to tylko czysto informacyjnie :)
Nie biorę do siebie:) ale wiem, że się pisze osobno...nie wiem nawet gdzie napisałam razem, ale to nie ważne.
OdpowiedzUsuńDziękuję za miły komentarz:)))
Niestety tak namieszałam w moim blogu, że nic się chyba z tym nie zrobi. Albo założę nowy...albo taką ubogą wersję będę mieć:((((
Charlotte może coś zaradzi...wiem że podobny problem też kiedys miała..) A uuuuuuuuuuuuuuuuu
W Twoim profilu to wyczytałam ;)
OdpowiedzUsuńJa niestety tak na odległość nic nie umiem pomóc, bo nie potrafię się posługiwać tymi wszystkimi pojęciami... Może uda się jeszcze jakoś "naprawić"...
a janiołek jaki słodki :)))
OdpowiedzUsuńszafeczka wygląda bardzo romantycznie :))
jak ja lubię własnoręcznie odnowione przedmoty, te chwile gdy stare, zniszczone sprzęty otrzymują drugie życie :))
Madziu, niestety w ustawieniach nie potrafię pomóc :((((, ale trzymam kciuki by się udało :)) i nie gniewaj się mocno na synka...
Jaka śliczna! Oj, jak bardzo mi się podoba! Też bym taką chciała mieć. Jeszcze nie wiem co bym z nią zrobiła ale mnie zauroczyła!
OdpowiedzUsuńAniu dziękuję za miłe słowa:)
OdpowiedzUsuńNa synka się już nie gniewam, lecz przyznaję, że humor mam teraz taki sobie.
Nie wytrzymałam i zalogowałam się na tym forum "technicznym" co prawda po angielsku, ale można wszystko zrozumieć:)
Jeżeli chodzi o tę moją sytuację to oni właśnie starają się to naprawić (ogólny błąd techniczny)...i mam nadzieję, że im się uda. Narazie mój blog będzie wyglądał tak jak wygląda niestety...:)
Marta:) Miło mi, że ten mebelek Ci przypadł go gustu. Ja zauroczona kupiłam go bez zastanowienia (bo był tani)i leżał długo w mojej pracowni bo nie wiedziałam na co go właśnie przeznaczyć:)
no znów takie piękne zdjęcia i przedmioty. Jeszcze nie przestałam zazdrościć kołyski- a tu proszę
OdpowiedzUsuń(-;;; Jak ja cos podobnego spotykam na allegro - to ceny sa takie szalone, że nawet się nie zatrzymuję. Zreszta mój mąż opadłby z sił- gdybym chciała kupić taki mebel. Na ebay to dopiero sa meble i przedmioty z duszą. Kiedys tak sie :zaoglądałam" że zrobiła sie druga w nocy i z tego wszystkiego później miałam fajne sny o tym- jak otwieram paczki z tymi zamówionymi rzeczami. Ech- było ich pełno!
A Twój blog i tak należy do moich ulubionych
Pozdr.
Ivon...poprawiłaś mi humor tym przemiłym komentarzem:)))
OdpowiedzUsuńZgodzę się z Tobą w 100% jeśli chodzi o e-bay.Tam jest cała masa ślicznych przedmiotów. Ja przyznaję, że korzystam z tego portalu:) kupuję tylko z Niemiec przedmioty. Bo wysyłka nie aż taka droga, ale zawsze od jednej osoby warto kupić więcej niż jeden przedmiot koszt wysyłki jest i tak ten sam:))) Pozdrawiam
No i kolejna ważna rzecz...mój Blog odzyskał dawny wygląd!
Sama jednak tego nie naprawiłam, bo to wyższa szkoła jazdy:)
Uczynił to zaprzyjaźniony Pan Informatyk, któremu serdecznie dziękuję i pozdrawiam:)))
Madziu, cieszę się, że udało się, i Twój blog jest taki jak dawniej :)) chociaż przyznam Ci się, że ta "uboga" wersja też miała swój urok :))) ale fajnie, że wszystko wróciło do normy :)))))
OdpowiedzUsuńi dobrze mieć zaprzyjaźnionego Pana Informatyka :))))))
Przesliczna szafeczka.Pomimo,ze jest mala ,jest taka slodka,ze napewno swietnie wkomponuje sie w pokoik twojej coreczki.Mam pytanie,jak wstawilas podklad muzyczny na blogu?Walcze z tym jakis czas bez rezultatu:-)
OdpowiedzUsuńAniu:))
OdpowiedzUsuńKochana ruderko:))))) ja do ściągania muzyki używam deezer.com. Wybieram utwór, kopiuję jego kod HTML, potem na pulpicie nawigacyjnym w linku "Układ" - dodaj gadżet, wybieramy HTML/JAVA SCRIPT i umieszczamy skopiowany kod HTML wybranego utworu. Pozdrawiam i mam nadzieję, że jakoś pomogłam...
Kochana Madziu,pomoglas.Aleze mie taki tepy czlowiek,ze nadal mam problem.Otoz zalogowalam sie na stronce i nawet wrzucilam utwor,ktory mi sie podoba,ale nie mam zielonego pojecia gdzie jest jego kod!Wogole nie widze kodow do innych piosenk.Jesli mialabys chwilke dla marnej istoty :-) to odezwij sie do mnie na gg.Moj numer to 3506635Z gory dziekuje za Twoja cierpliwosc i pozdrawiam goraco.
OdpowiedzUsuńTo znowu ja:-)Dzieki mojemu uporowi,wstawilam podkladzik.Nie takjak chcialam,bo wyswietlami sie okno z piosenkami ale dziala.Dzieki za pomoc.Mam nadzieje,ze teraz ogladaniemojego blogu bedzie ciut przyjemniejsze.:-)Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń