wtorek, 18 marca 2014

Kitchen with blue colour.../ Kuchnia z kolorem niebieskim:)


Witam drogich obserwatorów:)....
tych starych jak i tych nowych!:)
Pojawiam się i znikam, ale to miejsce to nie obowiązek:) To ma być odskocznia od dnia codziennego, tworzenie dla przyjemności:) ....kiedy jest wena i więcej wolnego czasu....:)
Myślę, że to rozumiecie...???
Generalnie jestem rozdarta pomiędzy domem stacjonarnym ( gdzie naszło mnie na małe zmiany w stronę lekkiej prowansji) ....a starą chatą ( a tam wiadomo ma być rustykalnie ....nie inaczej:)
Weekendy staramy się spędzać w głuszy i działać na tyle ile mamy sił po całych minionych tygodniach:)
Dzisiaj post iście kuchenny....
Postawiłam tutaj na kolor niebieski. Wiejska kuchnia kojarzy mi się właśnie z niebieskimi dodatkami, starymi makatkami, wikliną, drewnem, emalią ..ogólnie z masą różnych przedmiotów, gdzie sztuką jest ich ładne wyeksponowanie:)....
Na Westwing zauroczył mnie cudny obrus. Zakupiłam i po kilku tygodniach oczekiwania "ubrałam" nim kuchenny stół...
Stół i krzesła wypatrzyłam na Tablicy . Do tego miły Pan dorzucił witrynkę, skrzynię, regalik i komodę...gdyż zmieniał umeblowanie salonu i tak jak powiedział chciał się tego pozbyć:) Jestem bardzo zadowolona. Meble w świetnym stanie, stabilne, krzesła tapicerowane jak nowe ....no i cena super niska:) Często przeglądam oferty po sąsiedzku:) 
Łóżka też tam zakupiłam:)....ale o tym innym razem...


W Ikea zakupiłam kilka metrów uroczej folkowej tkaniny - Angsruta.
Uszyłam z niej lambrekiny na okna kuchenne, ściereczkę i fartuszek "wiejskiej" gospodyni:)
Myślę, że razem z "westwingowym" obrusem tworzą niezłe zestawienie:)







Na poniższym zdjęciu dwie sympatyczne świnki zakupione u Moni:)


... oraz gratisowa niespodzianka w postaci glinianych dzbanuszków, które idealnie wpasowały się w klimat mojej kuchni!!!!!!!!!!!
Monia jeszcze raz bardzo Ci za nie dziękuję:)






Kochani to tyle na dzisiaj:)
Bardzo Wam dziękuję za maile i komentarze te "blogowe" jak i te "facebookowe":)
Buziaki i udanego tygodnia dla WAS!!!!!!
xoxo
Madzia


wtorek, 4 lutego 2014

Sunny day .../ Słoneczny dzień


- "...dom jest sześcianem dzieciństwa;
dom jest kostką wzruszenia..."-
Z. Herbert

Od kilku dni mamy iście wiosenną pogodę...temperatura dodatnia, błękitne niebo, rześki śpiew ptaków za oknem, cudne promyki słońca, które wkradają się w do naszego wnętrza:)
Czego chcieć więcej????:)))))
Także ferie mamy bardziej wiosenne niż zimowe:)
Ta aura natchnęła mnie do "wyproszenia" zimy z naszego stacjonarnego domu:)
Stopniowo wprowadzam bardziej lekkie, pastelowe akcenty i cierpliwie wyczekuję 
WIOSNY:)

Figurę Maryi postawiłam w miejscu adwentowego świecznika...




Z zakupów spożywczych często wracam z bukietem świeżych kwiatów.
Różowe goździki...




Doniczkowa azalia w kolorze delikatnego różu...
Bardzo lubię!


Tradycyjnie już wykonałam wianek, bardzo prosty w formie:)
Zawisł na kominku wśród ptasich figurek..


W pokoju Natalki zapanował lekki chaos:(
W planach małe zmiany...
Na razie "singerowskie" biurko dostało lżejszy look:)








Wszystkim, którzy wiernie tutaj zaglądają bardzo dziękuję za wszystkie maile i komentarze, także te zostawiane pod archiwalnymi postami. Niestety nie na wszystkie mam czas odpisać, ale wszystkie czytam i jest mi bardzo miło!!!
Życzę Wam słonecznego tygodnia...
Pozdrawiam ciepło
xoxo
Magda

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Last weekend.../ Ostatni weekend


Dzień dobry wszystkim w Nowym Roku!
Jaką macie zimę?:)
Na Wielkopolsce zima ...mroźno, fatalne warunki na drogach, ślisko i mega niebezpiecznie!
Śniegu natomiast jak na lekarstwo. Dzieci  niepocieszone:(
Miniony weekend spędziliśmy w drewnianej chacie. Okres zimowy nie sprzyja pracom na zewnątrz. Pozostaje więc dokańczać to co nieskończone w środku.
Z ostatniej wizyty na Czaczu wróciłam z kilkoma interesującymi przedmiotami, w tym ze starymi, drewnianymi sankami. Miły pan sprzedawca sam spuścił z ceny....twierdząc, że śniegu to już raczej nie będzie i dzieci z nich nie skorzystają w tym roku:) ...he
Ja jednak zakupiłam je w celach czysto dekoracyjnych:)
Dzieci przecież sanki posiadają:)



Stare belki w kuchni ozdobione tym co mi w ręce wpadło:)




Nad stołem zawiesiłam emaliowaną lampę - "Olkuszowy cedzak"...




To tyle z weekendowych chwil:)
Uciekam do maszyny - mam w planach uszycie lambrekinów na kuchenne okna oraz dokończenie czegoś, co chodziło za mną przez kilka lat. Wreszcie się odważyłam!...i cieszę się z tego ogromnie:)
Efekty mojej pracy obiecuję tutaj zaprezentować. Czekajcie zatem cierpliwie:)
Życzę Wam udanego tygodnia!
Ps. Bardzo dziękuję za wszystkie maile i komentarze.
Pozdrawiam wieczornie
xoxo
Magda

sobota, 21 grudnia 2013

Merry Christmas.../ Wesołych Świąt


Witam Was grudniowo w ten przedświąteczny czas:)
Między sprzątaniem a prasowaniem znalazłam chwilkę, żeby złożyć WAM - wszystkim wiernie tutaj zaglądającym świąteczne życzenia...
Kochani spokojnych, zdrowych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w serdecznym gronie rodzinnym oraz wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.
Niechaj piękne Bożonarodzeniowe Święta niosą wszystkim betlejemski blask!

Gdyby nie Wy blog ten pewnie przestałby istnieć:(
Wasze ciepłe słowa, motywują mnie do dalszych poczynań w świecie wnętrzarskim:)
Bardzo Wam dziękuję!!!!!!
Obowiązki wzywają....zostawiam Was ze świątecznymi akcentami w Rustic Home...
Ciut za dużo fotek napstrykałam:) 
Miłego oglądania....i wytrwałości życzę:)

Kuchenne akcenty

Kąt ze starą umywalką w roli głównej
(dostała lnianą zasłonkę, którą wczoraj szyłam o północy:)







W pobliskim "Lewiatanie" kupiłam zamiast chleba (bo był stary) dwa kiczowate jelonki:)




Ikeowskie szklanki wykorzystałam jako świeczniki:)




Salonowe akcenty



Wiklinowy wianek udekorowałam iście świątecznie i zawisł pod lampą w salonie...





Merry Christmas 

from

Rustic Home



xoxo

Magda

wtorek, 3 grudnia 2013

Christmas accents .../ Świąteczne akcenty


Dobry wieczór wszystkim:)

Powoli zaczynam wprowadzać w domu świąteczne akcenty:) Mała N. choruje i od kilku dni siedzimy razem w domu. Ona leży pod pierzyną....a ja latam ze ścierą w ręku i dekoruję dom. Boję się, że nie zdążę:)   tym bardziej, że najbliższy weekend spędzam w Warszawie. "Ubieranie" zaczęłam od salonu. Uszyłam lnianą "serię" z motywem choinki : poszewkę na poduszkę, skarpetę na prezenty, ręcznik ....wszystko to idealnie współgra z kolorami jakie dominują w tym pokoju. Świetnie pasują także  do reniferka ( mylonego z krową:))) którego "zmajstrowałam" w zeszłym roku....
Jak na razie wygląda to tak:)














Kochani a jak u Was wyglądają przygotowania do Świąt? Domy pachną i błyszczą?:))))
To dzisiaj na tyle...Jaś stoi nade mną z angielskim:(
Serdecznie Was pozdrawiam  życząc udanego tygodnia i przedświątecznego spokoju!
Dziękuję jak zawsze za Wasze komentarze!
Buziaki ślę
xoxo
Magda