poniedziałek, 14 października 2013

Autumn's weekends.../Jesienne weekendy


..."Cisza wokół mnie, zapada zmrok
A ja nadal w nią wsłuchuję się
Serce swoim rytmem mocno upewnia mnie, 
Że warto wierzyć w ludzi

Pamiętaj o tym, że nadzieja karmi a nie tuczy
Do szczęścia otwarte drzwi nie szukaj kluczy
Twój Anioł chce Twą wiarę obudzić

Te chwile są z nami
I nikt nie zabierze ich dopóki my
Będziemy wciąż tacy sami
Z radością odkrywać każdy nowy dzień

To te chwile są z nami
I nigdy nie zabierze nam już nikt
Nie zabierze nikt..."


Witam Was serdecznie!
Każdy wolny weekend spędzamy w chacie. Kiedy przychodzi kolejny poniedziałek, odliczam dni do piątku. Wtedy wsiadamy do auta i jedziemy w nasze leśne strony....Gdzie cisza jak z piosenki Bednarka ..., gdzie człowiek bez dostępu do netu i zasięgu telefonii komórkowej cieszy się każdą godziną spędzoną wśród czystej natury...:)
Kocham takie chwile, a ten miniony weekend należał do niezwykle udanych! 
Moje jesienne, country klimaty...






Wokół spichlerza i chaty trawka się zieleni!
A było tak:)


I want to ride my bicycle....



Wszystkim "fejsbookowiczom" bardzo dziękuję za urodzinowe życzenia:) W podzięce przesyłam Wam wirtualny koszyk urodzinowy od M.:)



Ps. Przypominam o "Jesiennym Candy".
Zapraszam do zabawy i życzę udanego tygodnia.
xoxo
Madzia

środa, 2 października 2013

Living - room and Ektorp....Salon i Ektorp


... ,,Ech, pora kolorowa
błyszcząca, kasztanowa,
październik, październik wesoły!..."


Od trzech dni za oknem mamy złoty blask jesieni:) Słońce pięknie świeci...Nasz salon o tej porze roku jest bardzo rozświetlony promykami październikowego słońca. 
Wypoczynek, który służył nam ok. 10 lat wywieźliśmy do starej chaty...tam znacznie lepiej wygląda. Jest bardziej w "rustic" stylu. W miejsce "starego" wstawiliśmy "Ikeowskiego Ektorpa"...baaaaaaardzo popularnego zresztą:) w postaci sofy 2 i 3 osobowej oraz fotela). Długo się zastanawiałam nad jego kupnem.....oj długo! Przeczytałam masę różnych opinii w necie, ale w końcu zadecydowało to ...że pokrowce można prać w pralce i to, że można je zmienić, gdy się znudzą:)...Na inny kolor czy wzór. Jak na razie strasznie jestem zadowolona z jego posiadania. Teraz w salonie mam mniej rustic a bardziej provance:) Jest lekko i świeżo:) Dzisiaj "kawałek" mojego salonu z sofą Ektorp w roli głównej...






Z ostatniej wizyty w second - handzie wyszłam z porzuconą królicą:) Leżała na dnie kosza z zabawkami...i po cichu mówiła weź mnie:) Koszt tej panienki to 3 zł. Między uszy przyczepiłam jej lnianą rożyczkę, odświeżyłam i teraz wygląda jak dama...(Swoją drogą to mam słabość do tego typu pluszaków....takich po przejściach:)



Aranżacje półkowe zmieniają się jak w kalejdoskopie....:)



Ps. W poprzednim poście jesienne Candy....serdecznie zapraszam!
Pozdrawiam październikowo:)
Magda

poniedziałek, 30 września 2013

Candy / Jesienne Candy...


Witajcie kochani!
Bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednim postem!
Wrzesień się skończył...czas tak szybko leci. Wpadam dzisiaj na chwilkę z obiecanym Candy:)

 Jesienne Candy w Rustic Home...






Zasady zabawy:

Proszę Was o:
1. Pozostawienie komentarza pod tym postem:)
2. Skopiowanie powyższego (ostatniego) zdjęcia i umieszczenie go na swoim blogu, z krótką wzmianką o Candy:)
3. no....i zapraszam do grona moich obserwatorów:)

Do wygrania:
"Sówkowy" wianek, lawendowy ręczniczek, wieszaczek Sweet Home oraz drewniana skrzyneczka - może służyć do przechowywania czasopism, przetworów lub jako osłonka na kwiaty ...( u mnie w aranżacji "wrzosowatej"). Zestaw w kolorystyce iście jesiennej:)
Zabawa trwa do 20 października.
Ogłoszenie wyników 21 października:)

Serdecznie zapraszam!

Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia:)
xoxo
Magda

niedziela, 22 września 2013

Sweet apples .../ Słodkie jabłka


..." O jabłuszko jabłuszko
Jabłuszko pełne snu"...


Witajcie serdecznie!
Po dłuższej przerwie, ale mamy wrzesień, a we wrześniu wiele nowych obowiązków:( Jakoś nie mogę wejść w ten szkolny rytm:) ....no i jesieni czas nastał! Przyszła jesień, ale bardzo szara, zimna i mokra:( 
Gdzie ta polska złota jesień?....ja się pytam:) Jak jesień to i cudne dary natury....grzyby, wrzosy i soczyste czerwone jabłuszka:)....i nie tylko.
Siedząc w domu i dzielnie "walcząc" z przeziębieniem obejrzałam bardzo ciekawy program o jabłkach i ich zdrowotnych właściwościach. Są oczywiście bogate w witaminę C...i co najważniejsze powinno się je spożywać na surowo w całości i ze skórką...bo skórka ta źródłem błonnika jest! ...którego tak mało w naszej diecie. Jeżeli ktoś na surowo nie może to proponuję upieczone:)

..." Jedno jabłko dziennie lekarz daleko ode mnie..."

I stąd zrodził się dzisiejszy "jabłkowy" post:)

Bardzo "zdrowa" sesja tylko dla Was kochani:)









Serdecznie Was pozdrawiam, dziękując za miłe komentarze, maile, telefony i wieczorne rozmowy na FB:)
Żegnam się z Wami "jabłkowym" cytatem:)
..." One apple a day keeps the doctor away..."
Udanego tygodnia dla Was!
xoxo
Madzia

Ps.Obiecane Candy się szykuje, więc zaglądajcie cierpliwie:)

Jabłkowy wianek zgłoszony w wiankowych wyzwaniach:)....głosujcie zatem i wybierajcie najciekawsze:)
Pozdrawiam

czwartek, 8 sierpnia 2013

Country weekend/ Wiejski weekend...

Witajcie kochani!!!
Trzeci raz piszę tego posta...i miejmy nadzieję, że ostatni :(
Laptop nadaje się do wymiany niestety:(
Chodzi jak żółw....
Cierpliwość powoli się kończy...
Jeszcze te upały...
Wykańczające w sumie....nic się nie chce!
Wolne dni staram się spędzić w drewnianej chacie....za każdym razem jak tam jadę...."przemycam" w bagażniku mego auta rzeczy , które kiedyś "zdobiły" mój stacjonarny dom...
Pochowałam po kątach i teraz wywożę do chaty, aby zdobiły i oko cieszyły:))))
Na przykład rattanowa półka ...kurzem porastała....umyłam jedynie i wisi na ścianie w holu na dole:))))



Tutaj " kupka" łupka drewnianego - tzw. dach. osikowy....
"Pokryliśmy" nim chatę i spichlerz...
Jak ktoś jest zainteresowany ...namiary na priv...ekipa warta polecenia!



Już "łupkiem" pokryty....


Oryginalny stary obraz  ..."Matka Boska karmiąca" dostałam od taty...
Jest cudny...bardzo dziękuję!
Wisi w salonie...obok "herbacianych" zasłonek, które sama uszyłam:)


Rzut na dół....
Od czegoś trzeba zacząć!
Góra "czeka" na  łóżka....
Ale nie znalazłam tych wymarzonych:)



No....i nowy nabytek małżonka....
Ogar 200:)
"Zaparkowany" w spichlerzyku  ...stoi i czeka na swoje 5 min:)
Odpala za którymś razem:)))... ale do wiejskiego sklepiku dojedzie....po bułki czy masło...
Gorzej z powrotem....można przecież pchać i iść!
Jest w retro klimacie:)!....no i ten orange...jakże modny tego lata!
Szczególnie spódnice do kostek tego sezonu....może zakupię i wsiądę:)
A niech to...z Ogarkiem będzie mi do twarzy:)))



Serdecznie Wszystkich pozdrawiam!
Niedługo Candy blogowe....
Liczba obserwujących dobija 500:)
Także obserwujcie i klikajcie!
Wybywamy na wypoczynek w końcu!
Po powrocie obiecane Candy!
ZAPRASZAM

Pozdrawiam i rodzinnych chwil życzę!
xoxo
Madzia