Dobry wieczór wszystkim:)
Powoli zaczynam wprowadzać w domu świąteczne akcenty:) Mała N. choruje i od kilku dni siedzimy razem w domu. Ona leży pod pierzyną....a ja latam ze ścierą w ręku i dekoruję dom. Boję się, że nie zdążę:) tym bardziej, że najbliższy weekend spędzam w Warszawie. "Ubieranie" zaczęłam od salonu. Uszyłam lnianą "serię" z motywem choinki : poszewkę na poduszkę, skarpetę na prezenty, ręcznik ....wszystko to idealnie współgra z kolorami jakie dominują w tym pokoju. Świetnie pasują także do reniferka ( mylonego z krową:))) którego "zmajstrowałam" w zeszłym roku....
Jak na razie wygląda to tak:)
Kochani a jak u Was wyglądają przygotowania do Świąt? Domy pachną i błyszczą?:))))
To dzisiaj na tyle...Jaś stoi nade mną z angielskim:(
Serdecznie Was pozdrawiam życząc udanego tygodnia i przedświątecznego spokoju!
Dziękuję jak zawsze za Wasze komentarze!
Buziaki ślę
xoxo
Magda






















